Relacja z szybkiego wypadu na Gran Canarię z Lublina

0
68
Z powrotem
Następny

Wstęp oraz opis podróży

Gdy po raz pierwszy zobaczyłem informację o możliwości wylotu z Lublina na jedną z Wysp Kanaryjskich a mianowicie Gran Canarię pod koniec listopada ubiegłego roku i do tego w niskiej cenie (około 300 złotych) nie wahałem się długo. Perspektywa ucieczki od zimnej aury oraz postawienia stopy na nieodkrytej jeszcze przez nas ziemi Wysp Szczęśliwych (jak były zwane w czasach starożytności) szybko przeważyła szalę i skłoniła mnie do dokonania rezerwacji. Dopiero później przyszła pora na chwilę refleksji i podsumowanie – czekał nas bardzo krótki i intensywny wyjazd (czas spędzony na miejscu wynosił zaledwie ponad 2 dni). Czy wycieczkę można było zaliczyć do udanych i co spotkało nas w czasie jej trwania dowiecie się z lektury tej krótkiej relacji.

Lublin – Londyn Luton (WizzAir) , Londyn Luton – Las Palmas (Ryanair) , Las Palmas – Glasgow (Ryanair) , Glasgow – Lublin (Wizzair)

Wyjazd rozpoczął się w piątek wcześnie rano wylotem z Lublina do Londynu na pokładzie samolotu linii Wizz Air. Po wylądowaniu na lotnisku Luton i szybkiej odprawie paszportowej spędziliśmy 5,5 godziny na terenie terminala w oczekiwaniu na właściwy lot do Las Palmas (Ryanair). Czas ten umilaliśmy sobie organizując mistrzostwa w grę Państwa – Miasta. Lot właściwy na Gran Canarię był dosyć długi (4,5h) i przebiegł bez przeszkód – podczas podchodzenia do lądowania mieliśmy możliwość zobaczenia charakterystycznego wulkanicznego krajobrazu wyspy a po wyjściu z samolotu czekało na nas tak wyczekiwane gorące powietrze.

Z powrotem
Następny

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisz swój komentarz
Proszę o wpisanie swojego imienia