Oficjalne stanowisko PLL w sprawie zamknięcia bazy Wizz Air

0
212

Dzisiejsza decyzja linii Wizz Air dotycząca zamknięcia bazy operacyjnej w Porcie Lotniczym Lublin zaskoczyła nas wszystkich. Informacja opublikowana na stronie pochodziła bezpośrednio z notki prasowej przekazanej od przewoźnika a zbrakło w niej stanowiska Portu Lotniczego na te wydarzenia. Jako, że otrzymaliśmy właśnie oficjalne stanowisko PLL w tej sprawie niniejszym publikujemy je w całości poniżej :

Port Lotniczy Lublin z zaskoczeniem przyjął decyzję linii lotniczych Wizz Air – jednak przyjmuje ją ze zrozumieniem, jako niezależną decyzję biznesową przewoźnika.
Port Lotniczy Lublin obecnie współpracuje z 6 przewoźnikami, co zapewnia mu stabilną sytuację oraz realne możliwości, aby zapewnić przejęcie skasowanych tras przez innych operatorów.
Zamknięcie bazy operacyjnej nie powinno być znacząco odczuwalne dla pasażerów. Co ważne, realnie z lubelskiego lotniska w sezonie letnim znikną dwa, a nie trzy kierunki – Doncaster/Sheffield i Liverpoolu, ze względu na to, że trasa do Telawiwu realizowana jest przez polskiego przewoźnika LOT. Dodatkowo, bardzo dobre wyniki operacyjne na tej trasie są podstawą do tego, aby LOT przejął rejsy oferowane dotąd przez linie Wizz Air, zapewniając tę samą częstotliwość lotów.
Kontynuujemy rozmowy z naszymi parterami dotyczące rozwoju siatki lotów z Lublina. Obecna sytuacja dodatkowo nas mobilizuje do podjęcia intensywnych działań, by trasami – oferowanymi dotychczas przez Wizz Air – zainteresować innych przewoźników.
Rynek lotniczy jest bardzo dynamiczny. Nasze doświadczenia pokazują, że prowadzimy skuteczne rozmowy, które owocują bardzo atrakcyjnymi trasami, uruchamianymi w zastępstwie skasowanych połączeń. Przykładem mogą być np. wznowione loty do Niemiec, które po wycofaniu się linii lotniczych Lufthansa wróciły do rozkładu jako połączenie codzienne realizowane przez linie bmi regional lub połączenie do Mediolanu, oferowane obecnie przez linie lotnicze EasyJet, które z Polski operują tylko z 2 lotnisk,w tym z Lublina.

Dodaj komentarz