Relacja z podróży do Budapesztu z Lublina – część I

3
426

Dzięki liniom lotniczym WizzAir i lotnisku w Lublinie udało nam się pod koniec maja odbyć podróż do cudownego Budapesztu. Nie była to jednak podróż bezpośrednia a z przesiadką w dobrze już nam znanym z jednodniówki – porcie lotniczym Sztokholm Skavsta. Zapraszam na pierwszą cześć relacji z naszej wycieczki.

mapka ilustrująca przebieg podróży do Budapesztu z Lublina
mapka ilustrująca przebieg podróży do Budapesztu z Lublina : Lublin – Skavsta – Budapeszt

Najbardziej newralgicznym punktem trasy Lublin – Skavsta – Budapeszt był czas na przesiadkę na szwedzkim lotnisku, który planowo miał wynieść około 40 minut. Z tego też względu zdecydowaliśmy się na zabranie wyłącznie bagaży podręcznych co jak później się okazało miało kluczowe znaczenie.

Odlot z Lublina do Skavsty opóźnił się o 30 minut przez co pierwszy lot przebiegł w dosyć napiętej atmosferze. W głowie kłębiła mi się myśl, że nasze plany trzeba będzie trzeba naprędce modyfikować i zamiast w Budapeszcie będziemy zmuszeni lecieć do Mediolanu bądź Treviso. Po wylądowaniu w Skavscie od razu spostrzegliśmy stojącego na płycie nowiuśkiego Airbusa A321 linii WizzAir – na szczęście wciąż wysiadali z niego pasażerowie więc w te pędy udaliśmy się do budynku terminala (muszę się w tym momencie przyznać, iż rozważałem przez chwilę bezpośrednie przejście po płycie z jednego samolotu do drugiego jednak mały zapas czasu oraz ewentualne kłopoty jakie mogły nas czekać po takim manewrze skutecznie ostudziły moje zapędy).

A321 HA-LXE w całej okazałości na lotnisku w Budapeszcie
A321 HA-LXE w całej okazałości na lotnisku w Budapeszcie

Pomimo, iż lotnisko Skavsta nie posiada ścieżki dla pasażerów tranzytowych (konieczne jest wyjście poza strefę i ponowne przejście kontroli bezpieczeństwa) jest bardzo małym portem i w ciągu niecałych 5 minut udało nam się dosłownie i w przenośni przelecieć przez nie i na 15 minut przed planowanym odlotem zameldowaliśmy się pod bramką. Po 5 minutach rozpoczął się boarding, ostatecznie samolot wystartował z 15 minutowym opóźnieniem do Budapesztu (może na nas czekał 🙂 )

Już zrelaksowani po zajęciu naszych miejsc rozpoczęliśmy podziwianie nowiuśkiego Airbusa A321 (jednego z czterech, które posiada na swoim stanie węgierska linia). Komfort podróży jest moim zdaniem porównywalny do modelu A320 choć wydaje się, iż przestrzeń na bagaż w schowkach nad głowami jest mniejsza. Komfortowo i już bez problemów dolecieliśmy na lotnisko w Budapeszcie.

porównanie A320 z A321 - źródło magazyn pokładowy WizzAir
porównanie A320 z A321 – źródło magazyn pokładowy WizzAir
wnętrze kabiny A321 - na pierwszy rzut oka widoczny dłuuugaśny pokład (zdjęcie wykonane z rzędu 21)
wnętrze kabiny A321 – na pierwszy rzut oka widoczny dłuuugaśny pokład oraz cieńsze fotele (zdjęcie wykonane z rzędu 21)

To już koniec części pierwszej relacji – dziękuję za uwagę – na kolejną zapraszam już za tydzień.

3 KOMENTARZE

  1. jaki wniosek, czas na przesiadkę 40 minut jest bardzo ryzykownym czasem. Wystarczą opóźnienia a te zdarzają się często po kilkanaście , kilkadziesiąt minut, jakieś złe warunki pogodowe (burza) i wszytko totalnie się kompiluje.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisz swój komentarz
Proszę o wpisanie swojego imienia